k: - kupimy sobie takie audi?
ja: - pewnie, tylko obawiam się, że nas nie stać
k: - nas stać na wszystko, tylko nie zdajemy sobie z tego sprawy
niedziela, 5 lutego 2012
środa, 26 października 2011
piękno z fotoszopa
K: - ta Adele jest nawet bardzo ładna. W sensie, jak ją ucharakteryzują, wymejkapują i wygładzą w photoshopie.
ja: - po photoshopie każdy może się wydawać piękny.
K: - o, tak? to może Ty też chcesz?
ja: - po photoshopie każdy może się wydawać piękny.
K: - o, tak? to może Ty też chcesz?
niedziela, 11 września 2011
fajerwerki 11.09
K: - a co oni robią?
ja: - nic nie robią, dziś jest rocznica jedenastego września
K: - to co, jakieś fajerwerki będą, czy coś?
ja: - nic nie robią, dziś jest rocznica jedenastego września
K: - to co, jakieś fajerwerki będą, czy coś?
piątek, 29 lipca 2011
Lambo niewarta
K: - och, kocham Cię i za nic w świecie bym Cię nie oddał.
ja: - aha, jasne. Za lamborghini byś mnie oddał.
K: - nie. Nikt by mi nie dał lamborghini za Ciebie.
ja: - aha, jasne. Za lamborghini byś mnie oddał.
K: - nie. Nikt by mi nie dał lamborghini za Ciebie.
wtorek, 1 marca 2011
pacjentkowo
p1: - proszę Pani, proszę nie wchodzić poza kolejką do gabinetu!
p2: - ale ja mogę!
p1: - wszyscy czekamy, niech Pani stanie w kolejce
p2: - ależ ja mogę wejść poza kolejką, przecież nie zdejmuję płaszcza, nie rozbieram się, więc widać wyraźnie, że nie jestem żadną pacjentką!!!
p2: - ale ja mogę!
p1: - wszyscy czekamy, niech Pani stanie w kolejce
p2: - ależ ja mogę wejść poza kolejką, przecież nie zdejmuję płaszcza, nie rozbieram się, więc widać wyraźnie, że nie jestem żadną pacjentką!!!
nowy grafik
K: - ahhh...
Boss: - czemu tak wzdychasz?
K: - bo myślę o tym, jaki ten mój samochód jest wspaniały i jak szybko jeździ...
Boss: - ty uważaj z tym szybkim jeżdżeniem, bo jeszcze mi się zabijesz i będę musiał zatrudniać nowego grafika!
K: - ja się nie zabiję, a ty i tak będziesz musiał zatrudniać nowego grafika...
Boss: - czemu tak wzdychasz?
K: - bo myślę o tym, jaki ten mój samochód jest wspaniały i jak szybko jeździ...
Boss: - ty uważaj z tym szybkim jeżdżeniem, bo jeszcze mi się zabijesz i będę musiał zatrudniać nowego grafika!
K: - ja się nie zabiję, a ty i tak będziesz musiał zatrudniać nowego grafika...
poniedziałek, 10 stycznia 2011
sklepowe dylematy
s: - tak, słucham?
k: - po ile są te bułeczki siedemdziesiąt pięć groszy?
s: - po siedemdziesiąt pięć groszy.
k: - a nie, to dziękuję.
k: - po ile są te bułeczki siedemdziesiąt pięć groszy?
s: - po siedemdziesiąt pięć groszy.
k: - a nie, to dziękuję.
Subskrybuj:
Posty (Atom)