niedziela, 23 listopada 2008
Szkolenie z zakresu zamążpójścia
M: - Ale jak to się robi, żeby był twoim mężem?
ja: - No tak po prostu, trzeba to dobrze zakomunikować i już.
M: - To pokaż mi na kimś. O na nim!
ja: - Na nim? Ok...
(uczepiając się ramienia koleżki):
ja: - Będziesz mi masował stopy i gotował obiady i zostaniesz moim mężem, prawda?
on: - eeehhhh?
Sto pytań do...
- Agata, ale proszę, odpowiedz mi na pytanie, bo ono mnie już długo nurtuje... czy ty kiedykolwiek włożyłaś buty na obcasach?!
- Wiesz, mam pytanie, czy możesz mi powiedzieć, czy Twój chłopak, Grześ...
- Agata, ale będę cię cytować na kolokwium, dobrze?
- Nie patrz na mnie! Wyglądasz jak zombie! Kiedy zmienisz te oczy?!
Teoria wychowania estetycznego...
Prof.: - Mówiliśmy już o ptaku?
Grupa: - Tak!
Prof.: - No, bo o ptaku to zawsze warto zapamiętać!
piątek, 7 listopada 2008
Wyrazy sympatii
J: - O, to jednak ty mi narysowałeś szubienicę na kopercie!
M: - Nooo... tak, tak.
J: - A później z premedytacją podrzuciłeś mi to do skrzynki?
M: - Nie, nie. Ta szubienica była taka całkiem nicnieznacząca.
M: - Nooo... tak, tak.
J: - A później z premedytacją podrzuciłeś mi to do skrzynki?
M: - Nie, nie. Ta szubienica była taka całkiem nicnieznacząca.
sobota, 1 listopada 2008
Na cmentarzu
P: - Ale to już byś lepiej kupiła dynię, a nie kwiatki!
ja: - I co? Mam postawić halloween'ową dynię na grobie Dziadka?
P: - No tak, fajna jest.
ja: - Słuchaj mój drogi, ja rozumiem, że właśnie mój Dziadek mógł mieć wpływ na moją pogańską naturę, ale to jeszcze nie oznacza, że miałabym się przeobrazić w skomercjalizowaną amerykańską sucz!
P: - Oho, widzę, że się South Park'a naoglądałaś...
Sąsiad puka, a ja otwieram mu potargana, w dresie, z hantlami w ręku
S: - Jakie pani ma piękne oczy!
ja: - yyy... No... ty też nieźle wyglądasz.
Na ulicy
X: - Umówisz się ze mną?
ja: - Nie, nie podobasz mi się.
X: - Ale ty mi się podobasz, bardzo, bardzo!
ja: - Widocznie to za mało...
Halloween
M: - Idziesz dziś na imprezę halloween?
ja: - No co Ty, przecież to amerykańska komercja! Poza tym ja jestem pogańskim pomiotem.
Przecież nie dostaję od Ciebie prezentów pod choinkę
ja: - Ojeje, nie, nie, fuck, fuck!
P: - Co się stało?
ja: - Bo mnie ten podły komputer zawsze oszukuje! Mówi, ze mu zostało 6 minut, a po 5 się wyłącza!
P: - Kupię Ci pod choinkę klepsydrę i po kłopocie.
Terapia przez GG
P: - Wiesz więcej o życiu osobistym tych ludzi, niż wszyscy inni.
ja: - Oj, bo ja jestem psychoterapeutką przez internet.
P: - To oni powinni ci jeszcze za to płacić.
ja: - Nie, bo moja poradnia przez gg działa tylko do 22.30.
Subskrybuj:
Posty (Atom)