środa, 18 lutego 2009

w przychodni przez telefon


Recepcjonistka: Nie, nie mogę pani zapisać.

(...)
R: - Tłumaczę pani, że nie mogę, ponieważ jutro jest czwartek, a nie środa.
(...)
R: - Nie, proszę pani, dziś jest środa.
(...)
R: - Proszę pani, to niemożliwe, musi pani zadzwonić w przyszłym tygodniu.
(...)
R: - Mam przed sobą kalendarz, jutro jest czwartek, więc nie mogę zapisać pani na jutro!
(...)
R: - Tak, do widzenia.

po 3 minutach recepcjonistka oddzwania:
R: - Halo? proszę pani? bo jednak okazało się, że dziś jest wtorek....

cukierek jeden


P: - gardło mnie boli

ja: - weź z moej torebki cukierki na gardło. Albo nie - tu może mam
P: - masz jednego?
ja: - czy jednego to akurat nie wiem...
P: - ale ja chcę tylko jednego!
(po chwili poszukiwań ze zdziwieniem):
ja: - o, jest! hmm... tylko jeden.

sobota, 14 lutego 2009

wizytówka style


M: - nie, te wizytówki nie.

Ł: - no Agata też mówiła, że są za mroczne.
M: - nie mroczne, tylko takie punky emo style.
ja: - ale co Ty mówisz! one są super. Sama bym chciała takie mieć!
M. (lustruje mnie od stóp do głów): - no mówiłem, że punky emo style.

piątek, 13 lutego 2009

update!


M: - Ale masz niezapdejtowany kubek!

ja: - Hm, ale co mam zrobić? Zakleić gronko pegazem?
M: - Żadnym pegazem! Tu chodzi o dreadi...