niedziela, 16 maja 2010

podwójna przyjemność

K: - och, gdybyś ty miała taką sukienkę!
ja: - to poproś panią, może się z niej rozbierze!
K: - o tak, a ty się w nią ubierzesz. A ona rozbierze. Przyjemność podwójna.

subtelność

Pub meksykański, kelnerki w zwiewnych sukienkach.

K: - ciekawe skąd one biorą takie ładne sukienki, cudownie wyglądają!
ja: - zapytaj
K: - przepraszam! gdzie się wyhacza taką kieckę?!

czułość

Dziewczyna w leginsach w panterkę, tipsy.
Chłopak hip-hopowiec, czapka z daszkiem.


Ona, słodko: - kochanie, a może tam po prostu pojedziesz, zadzwonisz?
on, po chwili namysłu: - swędzi cię w rowie?!