skip to main | skip to sidebar

Powiedzono...

wtorek, 15 lipca 2008

Na chorobę piję ciepłe mleko. Sojowe. Ze słodzikiem.

P: - Spróbuję... hmmm... nawet dobre.
po drugim łyku:
P: - A fu! To smakuje jak rozpuszczona kartka papieru!
ja: - Ale przynajmniej ze słodzikiem!
Autor: *sweet dreadi* o 22:45
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)

Archiwum bloga

  • ►  2012 (1)
    • ►  lutego (1)
  • ►  2011 (6)
    • ►  października (1)
    • ►  września (1)
    • ►  lipca (1)
    • ►  marca (2)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2010 (6)
    • ►  września (2)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (1)
  • ►  2009 (17)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (1)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (6)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (4)
  • ▼  2008 (72)
    • ►  grudnia (11)
    • ►  listopada (12)
    • ►  października (6)
    • ►  września (14)
    • ►  sierpnia (17)
    • ▼  lipca (12)
      • Głowa pełna profesjonalizmu
      • Wyczucie chwili
      • Rodzicielstwo
      • Curriculuum Vitae
      • Niedopowiedzenia
      • Wachlarz możliwości
      • Z krzyżykiem, lub bez
      • Natręctwa
      • Figura modelki
      • Czystość
      • Kwestia bycia
      • Na chorobę piję ciepłe mleko. Sojowe. Ze słodzikiem.