M: - (...) i mamy na to aż 25 dni.
ja: - Aż tyle? Ja to zrobię w weekend!
M: - Nie, bo to nie chodzi o to, żeby zrobić wszystko od razu.
P: - No to o co?
M: - O to, że dzięki jednej definicji dziennie - będzie tak, jakbyśmy nic nie robili, a zrobimy bardzo dużo.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz