poniedziałek, 29 września 2008

Obsmarkanie :)


E: - A, ten blog o słowach...

ja: - Powiedzono?
E: - Tak, obsmarkaliśmy się z moim przyjacielem czytając go. Szczególnie, że byliśmy już po kilku drinkach :)

środa, 24 września 2008

Elita


ja: - Czy Wy macie jakieś inne atrakcje kulturalne poza chlaniem?

E: - Tak, mecze Legii.

Dostawca


Sz: - Ale ja też zamawiałem pizzę.

Pan od pizzy: - Pewnie będzie niedługo.
Sz: - Ale już ponad godzinę temu.
P.o.p.: - Ale my mamy bardzo duży ruch. I pewnie dlatego ten nie tego...

Ryby


E: - Jaki jesteś znak zodiaku?

ja: - Taki jak Cube. Przecież to od razu widać.
E: - Po czym?
ja: - Po pieprzyku.

Pożeracze


ja: - I tyle owoców wiezie pan aż na 11 piętro?

Pan: - Tak.
ja: - A co tam jest?
Pan: - Zbiorowe pożeranie owoców!

Piknik


B: - Dziś ja przyszłam pierwsza i był ten chłopak.

ja: - I co?
B: - No i tak koczował, tu kurtka, tam coś... już taki piknik sobie pod drzwiami zrobił.

czwartek, 18 września 2008

Loty i nieloty


K: - Dobra, lecę!

ja: - K. ale co Ty dziś tak latasz?
K: - Że co?
ja: - No ręce masz rozpostarte...
K: - Ja? Nie.
ja: - Tak. Nawet jak stoisz to jak pterodaktyl w przykurczu.

Przekaż problem dalej


B: - Agata mam takie pytanie…

Ja: - To musisz odpowiedzieć tak i tak.
B: - Ale ja to wiem, tylko dziś mamy same takie pytania.
Ja: - To przygotuj sobie jakąś standardową odpowiedź.
B: - O! Na przykład: „napisz do Lulka”!

Blisko


J: - Patrz, a my siedzimy tak blisko siebie, tylko przez szybę...

ja: - No.. tak blisko, a tak daleko… tak to już jest w świecie Internetu.

niedziela, 14 września 2008

W sklepie adidasa...


ja: - Och, jaka ta torba jest piękna!

P: - Stella McCartney, 399 zł?!
ja: - No, ale jaka mięciutka, idealna na siłownię!
O: - Hm, raczej zwykła szmatka...

(...)

ja: - Ależ ta bluza jest piękna!
P: - Ta oldschoolowa, z paskami?
ja: - Tak!

(po chwili, z przerażeniem)
ja: - Wiesz, tylko nie mów nikomu, że zachwycam się asortymentem w sklepie Adidasa...
P: - Dlaczego?
ja: - Bo jeszcze nie wszyscy moi znajomi wiedzą, że jestem taką skrajną dresiarą...

sobota, 13 września 2008

Definicje

M: - (...) i mamy na to aż 25 dni.
ja: - Aż tyle? Ja to zrobię w weekend!
M: - Nie, bo to nie chodzi o to, żeby zrobić wszystko od razu.
P: - No to o co?
M: - O to, że dzięki jednej definicji dziennie - będzie tak, jakbyśmy nic nie robili, a zrobimy bardzo dużo.

wtorek, 9 września 2008

Strachy na lachy

E: - Ale miałam koszmar!
ja: - Jaki?
E: - Śniło mi się, że moderowałam Naszą Klasę!

poniedziałek, 8 września 2008

Kwestia charakteru

K: - A co u Ciebie?
ja: - Obcinam dready.
K: - hahaha :)
ja: - Naprawdę, za 3 miesiące,
K: - To jak Ty będziesz wyglądała ze zwykłymi włosami?
ja: - Zwyczajnie.
K: - Nie no. To już nic Ci nie pozostanie...

środa, 3 września 2008

Patriotyzm

Sz: - Co chcesz do jedzenia?
A: - A co tam jest?
Sz: - No wiesz, menu KFC to każdy Polak powinien mieć w głowie!