skip to main | skip to sidebar

Powiedzono...

wtorek, 12 sierpnia 2008

Wakacyjne niezrozumienia

P: - Magda nas prowadzi na obiad, bo jej się pacman załączył.
ja: - Co to znaczy?
P: - Pacman? No, syndrom żarcia.
ja: - Aaa... gastrofaza?
P: - Gastro-co?!
Autor: *sweet dreadi* o 12:46
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

2 komentarze:

nowakomunikacja | Mikolaj Nowak pisze...

Ha ha ha, dobre!
Ja to bym jednak nazwał "niezrozumieniem", a nie "nieporozumieniem" :)

12 sierpnia 2008 13:43
*sweet dreadi* pisze...

Proszę bardzo,
wedle uznania :>

12 sierpnia 2008 13:58

Prześlij komentarz

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)

Archiwum bloga

  • ►  2012 (1)
    • ►  lutego (1)
  • ►  2011 (6)
    • ►  października (1)
    • ►  września (1)
    • ►  lipca (1)
    • ►  marca (2)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2010 (6)
    • ►  września (2)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (1)
  • ►  2009 (17)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (1)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (6)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (4)
  • ▼  2008 (72)
    • ►  grudnia (11)
    • ►  listopada (12)
    • ►  października (6)
    • ►  września (14)
    • ▼  sierpnia (17)
      • Instynkt... kotkowy
      • Recenzja
      • Moda fitness
      • Podryw
      • Potas con vodka
      • Co to jest "Krysia z fotki"?
      • Instrumenty part 2
      • Instrumenty
      • Kielonki
      • Godziny
      • Oczywistość
      • Myszka
      • Złośliwość receptą na życie?
      • Wakacyjne niezrozumienia
      • Powrót. Miejska dżungla
      • Retrospekcja smaku
      • Urban legend
    • ►  lipca (12)